Logowanie

Strona powstała dzięki Związkowi Syndykalistów Polski

Wiadomości

warning: Creating default object from empty value in /home/pocztap/public_html/modules/taxonomy/taxonomy.module on line 1389.

Walka Trwa: Pikieta anarchistów pod pocztą

17 grudnia 2006 r. w Warszawie odbyła się pikieta solidarnościowa z pracownikami poczty i przeciw niekorzystnym dla pracowników porozumieniom pomiędzy związkami zawodowymi a Dyrekcją Poczty. Pikieta odbyła się pod hasłem "Dyrekcja Poczty do roboty za 1000 złotych". Według anarchistów, umowa z Dyrekcją mało da pracownikom i pozwoli Dyrekcji i manadżerom zachować swoje przywileje i swoją pozycję w hierarchii na poczcie.

Jak Poczta zamierza oszczędzać na listonoszach

Dyrekcja poczty uznała, że 34 kilometry w odludnym rejonie Bieszczad listonoszka Agata Zaczkiewicz może pokonywać codziennie wiosną, latem, jesienią i zimą... rowerem.

- Dostałam rejon rowerowy, co oznacza, że powinnam dostarczać listy, jeżdżąc rowerem. Ale to przecież niemożliwe, bo torba ciężka, a u nas jesienią i wiosną błota, zimą zaspy, drogi w górach. Do rejonu samochodowego zabrakło mi siedmiu kilometrów. No to jeżdżę własnym maluchem i sama płacę za paliwo - Agata opowiadała w "Rz".

87 złotych podwyżki?

Dyrekcja Poczty Polskiej chce dać listonoszom podwyżki. Jest gotowa wyłożyć na podwyżki 150 milionów złotych. Nie wszyscy dostaliby po tyle samo. Ci, którzy teraz zarabiają najmniej, mają dostać pensje wyższe aż o 160 złotych. Ci, którzy, jak na razie, mają najwyższe wynagrodzenia, mogliby liczyć tylko na 60 złotych więcej.

Opole: Strajk włoski pocztowców

W Opolu listonosze wrócili do pracy. Postanowili zmienić formę protestu, tłumacząc, że dotychczas na ich strajku najbardziej cierpieli klienci. Od dziś dyrektorem pocztowców ma być zegarek. Pracujemy tylko osiem godzin, zgodnie z przepisami. Nie będzie obładowanych ulotkami toreb ani „rozbiórek”, czyli zastępstw po godzinach, za które nie dostawaliśmy ani grosza- powiedział Kazimierz Szurdak, członek komitetu protestacyjnego.

Podwyżek na razie nie wywalczono. Wciąż trwają rozmowy. Wiadomo jednak, że ulotki będą roznosić osoby specjalnie do tego zatrudnione.

Strajk pracowników poczty się zaostrza

23 listopada 2006 r. minął 9 dzień akcji strajkowej pracowników poczty, który rozpoczęli 13 listopada listonosze z Gdańska. Strajk objął w zasadzie cały kraj i szacuje się, że protestuje ok. połowa listonoszy i coraz więcej pracowników innych działów. W wielu miejscowościach strajk przybrał na sile, zamykane są całe urzędy a pracownicy blokują do nich dostęp (wpuszczając tylko rencistów i emerytów po pieniądze). Tam gdzie nie ma blokady poczt, dyrekcja wprowadza pracowników, którzy nie przyłączyli się do akcji. W Krakowie i Częstochowie pracownicy poczty powrócili do pracy. Jednak w innych regionach kraju strajki dopiero wybuchają.

Zamykane placówki w Warszawie i Szczecinie

Na warszawskiej Pradze i w Zachodniopomorskiem zamykane są placówki pocztowe. Do strajku listonoszy przyłączają się pozostali pracownicy urzędów pocztowych: kasjerzy, ekspedytorzy i inni. Placówki nie wpuszczają klientów. Pocztowcy w Warszawie nie nadążają z wydawaniem listów i paczek. Nie pracuje też część urzędów pocztowych w Zachodniopomorskiem. W Szczecinie zamknięto 23 placówki. Do strajku przyłączyli się tam kasjerzy oraz pracownicy ekspedycji, odpowiedzialni za segregację listów. W niektórych urzędach można odebrać jedynie rentę, emeryturę lub zasiłek. Jutro może dojść w regionie do strajku generalnego.

Szczecin: Pracownicy poczty zaostrzają protest

22.11.2006 r. w Szczecinie do listonoszy przyłączyli się inni pracownicy poczty. Pracodawca nie zgodził się na razie na żadne z postulatów wysuwanych przez strajkujących. - Zobaczymy co teraz powiedzą – mówi jedna z pracownic. Klienci są odsyłani do domów, ale wyrażają poparcie.

Okupacja głównej poczty na warszawskiej Pradze

22 listopada 2006 pracownicy główniej poczty na Pradze zajęli budynek i blokowali wejścia. Aktywiści z Federacji Anarchistycznej Praga rozdali ulotki i rozmawiali z strajkującymi o radykalizacji protestu. Ludzie, którzy przyszli na pocztę także rozmawiali z pracownikami i popierali protest.

We wtorek 1614 spośród blisko 3 tys. warszawskich listonoszy nie podjęło pracy.

Strajk listonoszy trwa

21 listopada 2006 r. zastrajkowała większość z poznańskich listonoszy. Strajkują doręczyciele z całego Trójmiasta. W rejonie Białegostoku nie wyszedł dziś poza pocztę żaden ze 160 listonoszy. W Olsztynie, decyzja o strajku listonoszy może zapaść w każdej chwili. Listonosze tworzą komitety strajkowe w poszczególnych urzędach pocztowych. W województwie łódzkim główne urzędy pocztowe w Bełchatowie, Opocznie, Piotrkowie Trybunalskim, Radomsku, Tomaszowie Mazowieckim i Wolborzu były wczoraj zamknięte, do pracy nie wyszli listonosze w Bełchatowie i Moszczenicy. Protestują listonosze w Częstochowie. W Warszawie strajkuje połowa doręczycieli. Strajkują listonosze z niektórych urzędów w woj. mazowieckiego np. Otwock i Karczew. We Wrocławiu, tylko część listonoszy nie roznosi listów. W Suwałkach listonosze poparli ogólnopolski protest kolegów, jednak czekają do piątku na wynik rozmów przedstawicieli "Solidarności" z dyrekcją Poczty Polskiej w Warszawie.

Początek strajku w Gdańsku

"Dziki" strajk listonoszy zaczął się w Gdańsku 13 listopada 2006 r. Listonosze domagali się między innymi ośmiogodzinnego dnia pracy dla wszystkich pracowników Poczty Polskiej, zapewnienia minimalnej płacy w przedsiębiorstwie na poziomie 1500 złotych, wprowadzenia podwyżki płac od 1 stycznia i realizacji wcześniejszych porozumień płacowych. Listonosze protestowali także przeciwko roznoszeniu ulotek reklamowych. Torba listonosza waży teraz od dwudziestu do nawet trzydziestu kilogramów, a prócz tego listonosz musi ciągnąć jeszcze za sobą wypchany wózek. Listonosze nie są w stanie wykonać swej pracy w czasie ośmiu godzin, a potem mają problemy z odebraniem wynagrodzenia za godziny nadliczbowe.

Subskrybuj zawartość